Spór o hałas w sercu Puszczy Zielonki zaostrza się. Kilkuset mieszkańców okolicznych wsi protestuje pod Poznaniem przeciwko konieczności wysłuchiwania warkotu samolotu nad terenami kilku rezerwatów i stref ciszy. Podczas jednej z pikiet doszło do ataku na uczestników.
Zamiast śpiewu ptaków – nieustanny warkot silnika samolotu. Zamiast spokoju w ogrodzie – spadochroniarze lądujący na prywatnych posesjach. Tak wygląda codzienność mieszkańców okolic Puszczy Zielonki, odkąd na lotnisku w Bednarach na dobre zadomowiła się firma świadcząca usługi skoków spadochronowych. Narastający od lat konflikt o prawo do ciszy przerodził się w ostatnim czasie w serię pokojowych pikiet, które niespodziewanie przybrały niebezpieczny obrót. Społeczność czuje się zastraszana, a spór zamiast rozwiązania, tylko eskaluje.
Od próśb do protestów
Konflikt tlił się od 2022 roku. To wtedy mieszkańcy po raz pierwszy podjęli próby rozmów z właścicielami firmy na temat uciążliwego hałasu, zagrożenia dla siedlisk rzadkich gatunków ptaków i naruszeń bezpieczeństwa. – Mimo wielokrotnych inicjatyw, zarówno ze strony pojedynczych osób, jak i lokalnych organizacji, Sky Camp konsekwentnie milczał – mówi Wojciech Gośliński, prezes Fundacji Twoja Zielonka.
Cierpliwość mieszkańców w końcu się wyczerpała. Sprzeciw, który firma miała określać jako głos „garstki niezadowolonych”, przerodził się w zorganizowany ruch. Dziś to wspólnota zrzeszona w czterech organizacjach społecznych, która pod petycją o spokój zebrała ponad 400 podpisów w formie papierowej i ponad 770 online. – To liczby, których trudno nie zauważyć – dodaje Gośliński. W sierpniu bieżącego roku mieszkańcy zdecydowali się wykonać kolejny krok w postaci organizacji pokojowych pikiet. „Naszą okolicę od dłuższego już czasu toczy choroba, bardzo nieprzyjemna choroba, niemalże jak rak, odbiera chęć do życia. Ta choroba ma swoją nazwę: Sky Camp” – tymi mocnymi słowami rozpoczęto pierwszą z trzech demonstracji.
Na proteście, mimo deszczu, pojawiło się blisko 150 osób, w tym burmistrz Pobiedzisk, Przewodniczący Rady Miasta i lokalne media. Uczestnicy, całe rodziny z dziećmi, przemaszerowali z transparentami, na których widniały między innymi hasła: „Cisza to nasze prawo, nie luksus”, „Jesteśmy strefą życia, nie strefą zrzutu”, „Wasza rozrywka naszą traumą”.
Punkt zwrotny: strach na legalnej demonstracji
O ile pierwszy protest, określony przez policję jako „bardzo dobrze zorganizowany i kulturalny” przebiegł spokojnie, o tyle drugi stał się sceną mrożącego krew w żyłach incydentu. W tłum protestujących wjechał samochód, z którego wysiadł mężczyzna w kominiarce, zachowujący się agresywnie. – Dla protestujących był to prawdziwy szok. Manifestacja nagle przerodziła się w sytuację pełną napięcia i strachu. Czuliśmy się zastraszani, jakby ktoś chciał wywołać awanturę – relacjonowali uczestnicy. Incydent, o którym mowa został zarejestrowany, można go zobaczyć w poniższym filmie:
Świadkowie mówią o celowej prowokacji, akcie zastraszenia, naruszeniu nietykalności cielesnej i uszkodzeniu mienia. To wydarzenie stało się punktem zwrotnym. Mieszkańcy zaczęli zadawać sobie pytanie o powody tego ataku i możliwe dalsze scenariusze. Trzecia demonstracja odbyła się już więc w asyście wzmocnionych sił policyjnych.
Nie chcemy wojny, chcemy normalności
Prócz protestów przez cały czas toczy się batalia administracyjna, która ma w założeniu prowadzić do ustanowienia konsensusu, na co jednak się nie zanosi. O tym, że po skargach mieszkańców kierowanych do Urzędu Miasta i Gminy w Pobiedziskach Starosta Poznański stwierdził konieczność wykonania przeglądu ekologicznego, pisaliśmy już w poprzednim artykule na temat tej sprawy (jest dostępny TUTAJ). Zarządca lotniska wielokrotnie odwoływał się od decyzji Starosty, negując konieczność wykonania badań oddziaływania lotniska, co spowodowało, że sprawa utknęła na dwa lata w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Ostatecznie po odrzuceniu przez SKO wniosków zarządcy lotniska decyzją Starosty z dnia 24 lipca 2024 spółka została zobowiązana do przedstawienia przeglądu ekologicznego w terminie 12 miesięcy od daty wydania decyzji.
W rezultacie w dniach 24-25 maja 2025 laboratorium Svantek wykonało badanie poziomów hałasu w ramach nakazanego przeglądu. Niezależnie na zlecenie Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczy Zielonki w dniach 18 czerwca do 15 lipca 2025 badania przeprowadziła również firma Akustix. Do tego badania dr Michał Gałuszka z Katedry Akustyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przygotował opracowanie uzupełniające o tym, iż wyniki badań nie oddają w pełni skali problemu. Przeprowadzono analizę badań poziomów hałasu wykonaną przez Svantek, w postaci obszernego opracowania bazującego na obowiązujących przepisach, którego autorem jest specjalista ds.badań akustycznych, wykazało ono szereg nieprawidłowości w rzeczonym badaniu. W oparciu o tę analizę skierowany został wniosek o objęcie kontrolą firm Svantek i Sky Camp do Starosty Poznańskiego, Prokuratury Okręgowej, Polskiego Centrum Akredytacji, NIK i WIOŚ.
Organizatorzy protestów podkreślają, że ich celem nie jest zniszczenie firmy czy likwidacja lotniska w Bednarach. Chodzi o umiar, poszanowanie zasad, które powinny panować na terenie rezerwatów i szacunek dla lokalnej społeczności. – Na pewno nie walczymy o likwidację Sky Camp i na pewno nie przeszkadza nam lotnisko w Bednarach, jednak przeszkadza nam sposób prowadzenia działalności przez tę firmę czyli latanie non stop nad naszymi głowami, w każdy weekend, w każde święto. My nie wypoczywamy, my się denerwujemy, my chcemy spokoju – deklarują organizatorzy demonstracji. – Nie prosimy o luksus. Walczymy o ciszę i bezpieczeństwo – coś, co powinno być naszym podstawowym prawem – podkreślają.
Organizatorami sierpniowych demonstracji byli: Stowarzyszenie Natura Powiat Poznań, Stowarzyszenie Przyjaciele Puszczy Zielonki, Fundacja Twoja Zielonka oraz Stowarzyszenie Aktywne Sołectwo Stęszewko.
Walczysz z hałasem?
Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl



Witam się z Wami inni walczący. Pod podłogą jak co piątek i sobotę zaczyna się dyskoteka u mnie. Skończą około 4 więc długi czas przede mną. Nowe artykuły są to mam co czytać. Piątkowe pozdrowienia więc ode mnie dla wszystkich, którzy cierpią przez hałas tak samo i tu przychodzą, żeby się podtrzymać na duchu. Trzymajcie się wszyscy, nie dajcie się, przyjdzie ten dzień, że wygramy z tym wrogiem.
Ad vocem tej publikacji, przeczytaj więcej o incydencie Sky Camp:
https://twojazielonka.org/czy-sky-camp-zagraza-bezpieczenstwu-demonstrantow-twoja-zielonka/
Zobacz skalę niezadowolenia mieszkańców, w petycji; STOP dla działalności SKY CAMP Strefa Spadochronowa!
https://www.petycjeonline.com/stop_dla_racego_dewastowania_przyrody_oraz_ycia_spoecznoci_lokalnej_przez_samoloty_sky_camp_strefa_spadochronowa#form
Bardzo dobry artykuł, oddający istotę problemu. To dziwne, że normalny obywatel musi walczyć o taką prostą rzecz, jak uciążliwość hałasu. A dla firmy komercyjnej Sky Camp to tylko biznes. I stały tekst – ” o co chodzi. My tylko latamy.” Ale dla nas to codzienny, stały i bardzo uciążliwy problem. Jak dobrze, że na potrzeby okolicznych mieszkańców odpowiedziały stowarzyszenia. Ludzi zainteresowanych problem jest dużo, to ponad 1000 zadeklarowanych osób.