Przejdź do treści
o nas

Pomylili Orliki ze Stadionem Narodowym

Kancelaria Sejmu twierdzi, że osiedlowych Orlików nie można wyciszyć, bo… spadną zyski z Ekstraklasy. Absurdalna opinia w sprawie petycji obywatelskiej.

Ekrany akustyczne, wygłuszenie hałaśliwych elementów konstrukcji i gwarancja ciszy nocnej po godzinie 22:00 – takie racjonalne, techniczne rozwiązania zaproponowali obywatele w petycji skierowanej do Marszałka Sejmu. Chodziło o rozwiązanie narastającego od dawna w całej Polsce konfliktu wokół uciążliwych akustycznie boisk osiedlowych i szkolnych. Odpowiedź Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu (BEOS) wobec tych propozycji jest jednak tak bardzo nie na temat, że trudno wręcz o komentarz: urzędnicy bronią braku woli wprowadzenia rozwiązań zaproponowanych przez autorów petycji… zyskami z transmisji telewizyjnych i imprez masowych na Stadionie Narodowym, chociaż petycja dotyczy boisk na osiedlach mieszkaniowych, a o profesjonalnym sporcie i obiektach, które służą do rozgrywek tego typu nie ma w niej ani słowa.

Żeby petycja zakończyła spór

Krótkie streszczenie dla osób, które nie czytały wcześniejszych artykułów na ten temat: konflikty z powodu hałasu pochodzącego z osiedlowej infrastruktury sportowej trwają w Polsce od lat i ciągle ich przybywa. Z jednej strony są mieszkańcy, których okna znajdują się często zaledwie kilka lub kilkanaście metrów od ogrodzeń bezmyślnie usytuowanych boisk. Z drugiej – zarządcy obiektów, którzy pod hasłem „misji sportu” całkowicie ignorują problem immisji hałasu. Władze centralne nie dążą do rozpoznania możliwych rozwiązań i ich wdrożenia tylko projektują takie zmiany w prawie, które mają uciszyć poszkodowanych.

W odpowiedzi na poselskie i rządowe projekty ustaw wyjmujące obiekty sportowe spod norm środowiskowych, grupa obywateli złożyła więc do Sejmu petycję (druk BKSP-153-X-1040/26). Postulaty były konkretne i dążyły do kompromisu:

1. Modernizacja przed ochroną: obiekty sportowe powinny uzyskać nadzwyczajną ochronę prawną dopiero po zastosowaniu pasywnych zabezpieczeń akustycznych (np. ekranów wygłuszających).
2. Cisza nocna: wprowadzenie rygorystycznego zakazu generowania hałasu w godzinach 22:00 – 6:00, aby zapewnić mieszkańcom prawo do snu.
3. Fundusz Ochrony Akustycznej: wsparcie finansowe na wyciszenie budynków mieszkalnych bezpośrednio sąsiadujących z głośnymi obiektami.

Niewiele, prawda? Ale nawet to minimum jest najwyraźniej dla ustawodawcy i rządu nie do przełknięcia.

Pomylili Orliki ze Stadionem Narodowym?

Petycja wprost wskazuje na problem ponad 35 tysięcy lokalnych obiektów – głównie Orlików, boisk przyszkolnych, kortów czy osiedlowych kompleksów, które nie generują żadnego dochodu narodowego a wręcz przeciwnie – wymagają niemałych wydatków na ich budowę i utrzymanie, a ich użytkowanie często do późnych godzin nocnych, drastycznie obniża jakość życia i niszczy zdrowie mieszkańców w okolicy. To oczywiście cena, którą płacą osoby prywatne własnym majątkiem i własnym zdrowiem.

Tymczasem w oficjalnej opinii prawnej BEOS (pismo BEOS-WP-1769/26 z 7 sierpnia 2026 r.) analityk Kancelarii Sejmu postanowił zignorować meritum petycji. Zamiast odnieść się do technicznych możliwości wyciszenia lokalnych boisk i ochrony snu dzieci czy seniorów, w opinii szeroko cytuje się… raporty dotyczące PKO BP Ekstraklasy oraz wpływu gospodarczego wielkich imprez masowych.

Urzędnicy Sejmu straszą, że wprowadzenie wymagań wyciszenia lub przestrzegania ciszy nocnej ograniczy wpływy ze sprzedaży biletów, praw medialnych, usług hotelarskich czy gastronomii, a także zaszkodzi wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej. Jak miałoby się to wiązać z problemem całodziennego tłuczenia piłkami i wrzasków pod oknami domów mieszkalnych – nie wiadomo. Treść tejże ekspertyzy zamieszczamy TUTAJ w całości

Ucieczka od odpowiedzi

– Petycja w żaden sposób nie uderza w dochodowy sport stadionowy. Profesjonalne stadiony piłkarskie i hale sportowe i tak posiadają osłony akustyczne, zadaszenia oraz własne reżimy organizacyjne. Nikt tam nie tłucze piłkami ani nie urządza libacji alkoholowych w środku nocy. Te obiekty, paradoksalnie są o wiele mniej uciążliwe od osiedlowych obiektów, ponieważ są pod opieką stałej profesjonalnej ochrony, łącznie z faktem, że mecze zabezpiecza Policja. Osiedlowe obiekty pozostają najczęściej bez żadnej kontroli, stąd bierze się ich ekstremalna uciążliwość – mówi Henryk Zięba, jeden ze współtwórców petycji, były trener i nauczyciel WF. – Trzeba to definitywnie podkreślić, że obywatele przyszli do Sejmu w sprawie niekontrolowanego hałasu osiedlowych Orlików i boisk przyszkolnych pod ich oknami, które nie przynoszą ani złotówki z transmisji telewizyjnych, a niszczą zdrowie sąsiadów i uniemożliwiają sen.

Opinia BEOS przyznaje co prawda, że hałas sportowy ma charakter impulsowy, wywołuje reakcje stresowe organizmu, podnosi ciśnienie krwi i według WHO jest szkodliwy dla zdrowia, ale zaraz potem stawia wyżej zyski komercyjnych organizatorów imprez nad prawo obywatela do ochrony zdrowia (art. 68 Konstytucji RP) i nienaruszalności miru domowego.

Co więcej, Sejmowi eksperci sugerują, że nie można zakazać hałasowania po godzinie 22:00, bo… imprezy w okresie letnim kończą się późno. Zrównano w ten sposób okazjonalny stadionowy mecz międzynarodowy  z codziennym, nocnym graniem w piłkę pod oknami bloków mieszkalnych.

Co dalej z petycją?

Biuro Ekspertyz rekomenduje Komisji ds. Petycji skierowanie do Ministra Sportu i Turystyki jedynie tzw. dezyderatu z prośbą o „rozważenie rozwiązania”. Dla mieszkańców oznacza to kolejną próbę rozmycia odpowiedzialności i zamiecenia problemu pod dywan, a także – co oczywiste, odesłanie petycji bezpośrednio do źródła problemów czyli Ministerstwa Sportu, przez którego poczynania petycja w ogóle musiała powstać.

Mieszkańcy i współpracujące z nimi NGO nie zamierzają jednak odpuścić. Do Komisji ds. Petycji trafi w najbliższych dniach oficjalna replika wypominająca analitykom Sejmu rażące rozmijanie się z faktami. Równolegle sprawą zostanie zainteresowany Rzecznik Praw Obywatelskich.

– Nie damy sobie wmówić, że prawo dziecka do snu w mieszkaniu w bloku po godzinie 22 zagraża polskiej gospodarce i Ekstraklasie. Oczekujemy od Sejmu szacunku dla Konstytucji i prostych, technicznych rozwiązań: wyciszenia obiektów i respektowania ciszy nocnej – podsumowuje Henryk Zięba.

Walczysz z hałasem?

Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl

10 komentarzy do “Pomylili Orliki ze Stadionem Narodowym”

  1. I to my ludzie głosujemy na te partie, zatrudniające później urzędników produkujących taki chłam. Nowomowa PRL-u była przedszkolem jak o manipulacjach mowa, w porównaniu z tego co teraz się dzieje w biały dzień, pełna bezczelność, traktowanie obywateli jak przygłupów.

    7
  2. Pobrałem ten plik. To jest dramat. Jakaś jakaś szkolna rozprawka o zarobkach na profesjonalnym footbalu dla gospodarki. Czy my płacimy za to z podatków? Za takie „ekspertyzy”?

    2
  3. …i macie złudzenia, że z takim Rutnickim można rozmawać na ten temat? Przecież to rozdanie polityczno-lobbystyczne.

    1
  4. Przyjmijcie radę od bardziej doświadczonych:
    1.Trzeba robić protesty fizyczne. Blokować dostęp do infrastruktury. Zgłosić zamiar przeprowadzenia protestu. To jest legalne.
    2. Przygotować transparenty. Ułożyć przemowę. Zawiadomić media na 48 godzin przed.
    3. Przygotować się na ataki fizyczne ponieważ nastąpią. U nas wychodzili z samochodów bysie i chcieli się naparzać. Policja ich zatrzymywała. Po to zgłasza się protest, żeby policja pilnowała, żeby nikt nie dostał po ryju.
    Jeśli się wam nie chce, to znaczy, że nie jest najgorzej. Dla nas od hałasu z dróg ekspresowych to było „być albo nie być”. Zablokowaliśmy wszystkie projekty budowy S7 na Małopolskę. Wymuszenie reakcji wierchuszki jest możliwe, ale nie można się cackać.
    Petycje, ogólnie, tak. Też je na początku pisaliśmy. Dobre jako przejaw dążenia do kompromisu. U was to widzę, że dobre też, żeby z władzy wyciągnąć na piśmie ich intencje. Nam też odpisywali nie na temat, ale nie aż tak, jak wam. My będziemy blokować Zakopiankę tak długo, aż dostaniemy odpowiednie rozwiązanie. Wy też możecie tak podejść. Powodzenia.

    9
  5. Koło stadionu im. Beliny jest mniejsze boisko na Chopina i co mamy powiedzieć mieszkając w domkach szeregowych na odległość kilka metrów do boiska. Ludzie z bloku mają jeszcze gorzej, a władze zamiast coś zrobić z hałasem to pobrali finansowanie na rozbudowę. Gdy skończą będziemy mieć jeszcze gorzej. Nic nie da się zrobić, całe miasto chce ten stadion bo w Łobezie nic innego nie ma. Wyprowadzić się nie ma gdzie bo jak tam są mecze, to jest jazgot na całe miasto jako że ono ma 1,5 do 2 km średnicy na całości.

    2
  6. Trzymam kciuki! Dziękuję ,że reprezentujecie nas i walczycie o nasze podstawowe prawa do życia bez hałasu, w spokoju!

  7. Znowu ponarzekam. Nie ma woli zmian, nie ma odwagi regulacji (czytaj ograniczeń) rok przed wyborami, hałas jak gorący kartofel jest przerzucany od instytucji do instytucji, najchętniej na coraz niższy szczebel- gminny, prawo kulawe, sprawczość egzekwowania przepisów tak jak powyższe… 😝

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *