W najnowszej nowelizacji ustaw Prawo o ruchu drogowym, Kodeks karny i Kodeks wykroczeń nie pada ani jedno słowo na temat penalizacji celowych hałaśliwych zachowań kierowców, stanowiących udrękę w miastach i na wsiach. Zaproponowano jednak zapisy, które mają szanse uderzyć w ich źródło: nielegalne wyścigi na ulicach, gromadzenie się pojazdów czy tak zwany „drift”.
Nowelizacja ustaw Prawo o ruchu drogowym, Kodeks karny i Kodeks wykroczeń, wchodzi w życie 29 stycznia 2026, stanowiąc jedno z najbardziej radykalnych zaostrzeń przepisów drogowych w ostatnich latach. Z punktu widzenia hałaśliwych zachowań kierowców wprowadza ona istotne zmiany skierowane przeciwko osobom, które w sposób świadomy i rażący naruszają prawo drogowe.
Duże zmiany dotyczą organizowania, prowadzenia lub uczestnictwa w nielegalnych wyścigach pojazdów mechanicznych. Nowe zapisy określają, iż każde spotkanie motoryzacyjne powyżej 10 pojazdów musi być zgłoszone do odpowiednich organów gminy i uzyskać zezwolenie samorządu. Organizatorzy nielegalnych zlotów podlegają karze grzywny (nie niższej niż 2000 zł) lub ograniczenia wolności a osoby świadomie uczestniczące w nielegalnym wyścigu jako widzowie lub pasażerowie mogą zostać ukarane grzywną do 5000 zł.
Największą zmianą jest wprowadzenie do Kodeksu karnego (art. 178c kk) definicji nielegalnego wyścigu. Do tej pory policja karała uczestników głównie za przekroczenie prędkości lub stworzenie zagrożenia. Teraz sam udział w wyścigu jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Ustawa wprowadza do Kodeksu wykroczeń pojęcie tak zwanego „driftu” – czyli celowego doprowadzenia do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego koła pojazdu mechanicznego – jako osobne wykroczenie. Zabronione będzie celowe wprowadzanie pojazdu w taki poślizg oraz jazda motocyklem na jednym kole (tzw. wheelie) na drogach publicznych, w strefach zamieszkania i ruchu. Za samo driftowanie grozić będzie grzywna nie mniej niż 1 500 zł, a jeśli drift stwarza zagrożenie w ruchu drogowym – minimum 2 500 zł. Nowe przepisy dają służbom prawo do zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu użytego do driftu na 30 dni w celu weryfikacji jego stanu technicznego po ekstremalnym użytkowaniu. Przepisy dotyczące driftu mają o miesiąc dłuższe vacatio legis – obowiązywać będą one od 30 marca 2026 co idealnie zbiega się z porą, kiedy tego rodzaju rozrywki mocno przybierają na sile wraz z rozpoczęciem się sezonu wiosennego.
– Wprowadzamy do kodeksu karnego nowe typy przestępstw i penalizujemy brawurową jazdę. To odpowiedź na szaleńcze zachowania kierowców na polskich drogach, które wszyscy znamy z internetu: slalom między samochodami, przejeżdżanie przez podwójną linię, na zakrętach, pomiędzy samochodami, nagłe hamowanie. To wszystko są zachowania, które narażają innych uczestników ruchu na bezpośrednią utratę życia lub zdrowia, przez kierowców, którzy rażąco przekraczają prędkość i inne przepisy ruchu drogowego – podkreśla wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Zmiany te mają jasno komunikować: ulica to nie tor wyścigowy. Wprowadzone zmiany mają na celu nie tylko karanie, ale przede wszystkim prewencję i poprawę jakości życia mieszkańców. Eliminacja wyścigów z dróg publicznych zmniejsza ryzyko tragicznych wypadków z udziałem pieszych i postronnych kierowców, którzy często stają się przypadkowymi ofiarami brawury. Dzięki jasnym definicjom w Kodeksie karnym i wykroczeń, funkcjonariusze nie muszą już „naciągać” ogólnych przepisów o stworzeniu zagrożenia. Mają teraz gotowe paragrafy uderzające bezpośrednio w konkretne zachowania.
Ważnym elementem zmian będzie wynikające z nich, choć bezpośrednio nie nazwane przez twórców nowelizacji, ograniczenie uciążliwości akustycznej – nocne „palenie gumy” i ryk silników na parkingach pod centrami handlowymi były zmorą mieszkańców. Surowe kary za drift i nielegalne zgromadzenia powinny przywrócić spokój w obszarach zabudowanych oraz skłonić amatorów adrenaliny do przeniesienia się na profesjonalne tory wyścigowe i place treningowe, gdzie jazda odbywa się w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach. Przede wszystkim dają jednak obywatelom doskonałą podstawę do zgłaszania takich wybryków, co dotychczas było utrudnione ze względu na brak odpowiednich definicji, zaś służbom – do interwencji.
Walczysz z hałasem?
Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl

