Przejdź do treści
o nas

O szkodzeniu hałasem

Hałas otacza nas zewsząd, a badania kliniczne ostatnich lat jasno wskazują iż ma to realne przełożenie na samopoczucie i zdrowie ludzi. Wywołuje stres i przekłada się na rozwój chorób także u osób otaczających się nim celowo.

Hałas od dawna postrzegany jest jako negatywne zjawisko, zakłócające spokój i ciszę, potrzebne do pracy, odpoczynku i w ogóle do życia. Wielcy artyści, uczeni, myśliciele, przewodnicy duchowi świadomie wybierali zaciszne miejsca do tworzenia i wytchnienia po intensywnym wysiłku, a także uciekali od tych miejsc, które z czasem robiły się hałaśliwe i nie do życia. Filozof Kant wielokrotnie zmieniał mieszkanie w poszukiwaniu spokojnego otoczenia w ukochanym Königsbergu, którego nigdy nie opuszczał. Gdyby nie znalazł takiego locum być może bylibyśmy dzisiaj ubożsi o dzieła, które ukształtowały naszą zachodnią kulturę.

Kto wywołuje hałas i uczestniczy w hałaśliwych wydarzeniach szkodzi nie tylko innym, ale również sobie. Przekonała mnie o tym wizyta u znajomego laryngologa w centrum leczenia nadmiernych szumów w uszach, to znaczy tinnitusa, gdzie jedną trzecią pacjentów stanowili młodzi ludzie, uczestniczący biernie lub czynnie w muzycznych i innych imprezach o przekraczającej normy głośności. Trzeba szczególnie napiętnować tak zwane sporty motorowe, odbywające się wśród ryku silników maszyn oraz wzbijających się w powietrze tumanów kurzu i drażniącym nozdrza smrodzie spalin, będące poważnym wykroczeniem przeciwko prawu człowieka do zdrowej atmosfery. Nie ma i nigdy nie będzie zgody na hałas na lądzie, na wodzie i w powietrzu!

 

Szkodzenie hałasem jest zarówno problemem społeczno – psychologicznym, jak i problemem etycznym, ponieważ pierwszą zasadą harmonijnego międzyludzkiego współżycia i elementarnego poszanowania drugiego człowieka jest znana od starożytności zasada primum non nocere, po pierwsze nie szkodzić. Ta zasada mówi, że jeżeli nie robisz nic dobrego dla drugiego, to przynajmniej staraj się nie działać na jego szkodę. Hałas budzi gniew, bo wywołuje stres, bezsensowny stres. Można przeżywać stres w związku z pożyteczną aktywnością, wymagającą wyjątkowego wysiłku. Ale nie dlatego, że ktoś chce się zabawić naszym kosztem.

Do hałasu nie można się przyzwyczaić, można go jedynie znosić, co nie oznacza, że przestał być szkodliwy dla naszego psychicznego i fizycznego zdrowia. W trochę lepszym położeniu wobec hałasu są osoby mniej wrażliwe na dźwięki i słabiej słyszące. Ludzie narażeni na permanentne szkodliwe działanie hałasu mogą wybierać nie tylko różne formy sprzeciwu, od indywidualnych spontanicznych reakcji po społeczne inicjatywy, ale także rozmaite strategie przetrwania, na przykład ćwicząc się w odporności psychicznej i stosując manewry pozwalające uniknąć irytujących sytuacji.

Kto wywołuje hałas i uczestniczy w hałaśliwych wydarzeniach szkodzi nie tylko innym, ale również sobie.

Widziałem jogina nieruchomo siedzącego ze skrzyżowanymi nogami, uprawiającego medytację transcendentalną pośród zgiełku dużego miasta. Moja znajoma, mieszkająca w Częstochowie przy jednej z głównych ulic, potrafi się całkowicie wyłączyć z dobiegających z zewnątrz odgłosów i robić swoje. Sporo zależy od nastawienia i psychicznego stanu osoby narażonej na hałas. Z drugiej zaś strony, wielu ludziom hałas nie tylko nie przeszkadza, lecz wręcz smakują głośną atmosferę, jak jedna pani, miłośniczka podróżowania za Ocean, która specjalnie zamieszkała koło lotniska, aby z przyjemnością wsłuchiwać się w huk lądujących i odlatujących samolotów. Spora grupa młodych ludzi, na ogół z problemami psychicznymi, regularnie uczestniczy w seansach przy głośnej psychodelicznej muzyce, polegającej na swobodnym improwizującym dobieraniu dźwięków, by móc – jak twierdzą – wprawić się w trans, dotrzeć do mniej świadomych pokładów swojego jestestwa i pobudzić twórczą fantazję. Znam nawet psychoterapeutów, biorących udział w takich seansach. Rezultat zazwyczaj jest taki, że zamiast przezwyciężyć się i zmierzyć z problemami, usiłują bezskutecznie w łatwy sposób o nich zapomnieć i od nich się uwolnić.

Nie jest żadnym rozwiązaniem problemu hałasu, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, wyjazd w inne, jak się wydaje, mniej hałaśliwe i spokojniejsze miejsce, według zasady, tam gdzie nas nie ma, jest lepiej. Dobrą wiadomością jest przebijający się w ostatnich latach turystyczny trend, oferujący w zacisznej okolicy letniskowe domki w lesie, w górach albo nad jeziorem, gdzie można się także spodziewać spokojnego sąsiedztwa, każdy szuka tego samego. Imprezowicze poszukują raczej „odpoczynku” w miejscach, gdzie mogą spotkać podobnych do siebie. Niezależnie od tego, że dzikie imprezy są wyrazem dekadenckiego zachowania i dobrze nie świadczą o naszych czasach, trzeba tworzyć diaspory i enklawy ciszy i spokoju, zamiast za wszelką cenę próbować się przystosować i przetrwać, w coraz bardziej zdarwinizowanym świecie, kierującym się agresją.

Badania kliniczne ostatnich lat wskazują na wzrastającą w społeczeństwie industrialnym nerwowość, lękliwość, brak wewnętrznego spokoju, to znaczy, że przeciętny człowiek staje się coraz bardziej podatny na dźwiękowy chaos, pochodzący ze środowiska. Do dyspozycji stoją też środki uspokajające i przeciwbólowe, które w większości przypadków są przepisywane na wyczucie i działają jak placebo. Ze względu na skutki uboczne psychotropów, prowadzące do wyniszczenia wewnętrznych organów, o ile to możliwe, zaleca się także praktyki relaksacyjne i ziołowe preparaty, które połączone z silną wiarą, mogą zdziałać cuda. Czasami lepiej dla spokoju zmienić siebie niż męczyć się ze zmianą tego, co ciężko zmienić. Dla dobrego samopoczucia najlepiej próbować wszystkich dostępnych środków zaradczych, by móc powiedzieć: zrobiliśmy, co było możliwe i co należało zrobić.

Dr Karol Michalski, psycholog kliniczny i filozof, założyciel Logoterapeutycznego Centrum Poszukiwania Sensu Życia, obecnie zajmuje się psychologią i psychoterapią pozytywną, polegającą na pokazywaniu osobom z problemami i zaburzeniami psychicznymi możliwości znośnego i dobrego życia, a zdrowym jednostkom optymalnego życia.

Walczysz z hałasem?

Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *