Przejdź do treści
o nas

Konflikt o fajerwerki

Spór o to, czy ważniejsza jest swoboda hałaśliwego świętowania z użyciem materiałów pirotechnicznych, czy może jednak ochrona ludzkiego zdrowia i środowiska, nie gaśnie. W połowie lutego Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do dwóch ministerstw z zapytaniem o możliwe sposoby rozwiązania wieloletniego problemu.

Wybuchy petard i fajerwerków to nie tylko widowiskowa tradycja, ale realne zagrożenie dla zdrowia publicznego, bezpieczeństwa i środowiska. Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają liczne pisma i wnioski od obywateli o uregulowanie kwestii amatorskiej pirotechniki. Eksperci alarmują: hałas przekraczający 160 decybeli i tony toksycznych metali w powietrzu to cena, którą płacimy za kilkanaście minut zabawy. Co należy bezwzględnie podkreślić: hałas powodowany przez fajerwerki i wybuchy petard jest tak intensywny, że może doprowadzić do trwałej utraty słuchu lub jego nieodwracalnego uszkodzenia od razu. Z tego powodu nie jest to dyskusja o komforcie czy upodobaniach, ale o realnym zagrożeniu, które może kosztować dzieci na przykład utratę pełnej sprawności na całe życie. Z powyższych względów w ostatnich latach problem używania fajerwerków stał się przedmiotem debaty o realizacji konstytucyjnych praw obywateli.

Jak wynika z analizy Biura RPO, niekontrolowane wybuchy uderzają w prawo do ochrony zdrowia (art. 68 Konstytucji) oraz bezpieczeństwo obywateli i porządek publiczny, za które odpowiada państwo, a co wynika z art. 5 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

– W noc sylwestrową skala korzystania z fajerwerków wzrasta, choć do niebezpiecznych zdarzeń związanych z ich użyciem dochodzi także w innych terminach – pokazy fajerwerkowe to wciąż popularna atrakcja imprez okolicznościowych. W styczniu grupa osób, tamując ruch, odpaliła np. fajerwerki na drodze ekspresowej S7. W Sylwestra są one odpalane tam, gdzie obowiązuje całkowity zakaz ich używania, np. w Tatrzańskim Parku Narodowym – stwierdza Rzecznik Praw Obywatelskich. – Aktualny stan wiedzy nie pozostawia wątpliwości, że wystrzały fajerwerków, zwłaszcza tych z klasy F2, F3 i F4, stanowią realne zagrożenie dla zdrowia, a czasem także życia ludzi, jak również mają negatywny wpływ na środowisko oraz bezpieczeństwo obywateli. W Sylwestra i w Nowy Rok widowiska fajerwerkowe urządza wiele podmiotów prywatnych, w tym niektóre miasta. Nierzadko, wbrew zakazowi, korzystają z nich dzieci, niemające najczęściej świadomości zagrożenia, a powinny być one szczególnie chronione, zgodnie z art. 72 ust. 1 Konstytucji RP – dodaje.

Bilans strat

Używanie materiałów pirotechnicznych niesie za sobą dramatyczne skutki doraźne i długofalowe. Statystyki Straży Pożarnej są nieubłagane: w noc sylwestrową 2024/2025 roku odnotowano aż 1200 interwencji związanych z pożarami wywołanymi przez fajerwerki. Rok później, czyli podczas minionego sylwestra 2025/2026 liczba ta wzrosła do 1536 incydentów!

Poza stratami materialnymi, kluczowe są nieodwracalne skutki zdrowotne do których należą amputacje palców i dłoni, oparzenia oczu oraz chemiczne uszkodzenia dróg oddechowych, które dotykają nie tylko osoby odpalające ładunki, ale i przypadkowych przechodniów, w tym dzieci. Trudniej uchwytne i policzalne są konsekwencje związane z uszkodzeniami słuchu u dzieci – te nierzadko zostają zdiagnozowane dopiero długi czas po feralnym pokazie. Nie brakuje takich rodziców, którzy najpierw zabierają niemowlę lub dziecko mające zaledwie 2-3 lata na pokazy zagrażające jego słuchowi, a dopiero z upływem wielu miesięcy lub wręcz lat odkrywają, że nie rozwija ono prawidłowo funkcji mowy lub przejawia problemy z percepcją – czego w ogóle nie kojarzą z sytuacją wcześniejszego narażania dziecka na hałas wybuchów. Z tej przyczyny skala strat na zdrowiu dzieci, wywołana przez fajerwerki, pozostaje niedoszacowana.

A przecież mowa o sytuacji skrajnie dla słuchu niebezpiecznej. Eksplozja petardy może generować hałas rzędu 130-160 dB. To znacznie więcej niż startujący odrzutowiec. Taki impulsowy dźwięk grozi natychmiastowym uszkodzeniem słuchu. Dla osób w spektrum autyzmu, chorych na epilepsję czy cierpiących na zespół stresu pourazowego (PTSD), huk i błyski są barierą uniemożliwiającą normalne funkcjonowanie, a w skrajnych przypadkach mogą wywoływać ataki padaczkowe. Mają one też istotne znaczenie dla osób chorujących kardiologicznie: nagły i częsty hałas wybuchów, który w miastach z powodu fajerwerków ma miejsce praktycznie przez cały grudzień, a także na początku stycznia, jest czynnikiem przekładającym się na pogorszenie stanu zdrowia tych osób. Dzieje się tak, ponieważ każdy taki wybuch podnosi ciśnienie krwi. Dla kogoś, kto choruje na serce, to codzienna tortura.

Fajerwerki, o czym informują organizacje ekologiczne, to także ogromne obciążenie dla ekosystemu. Każdego roku do atmosfery trafiają tony szkodliwych substancji: ok. 12,5 tony magnezu, 0,8 tony tytanu, 1,2 tony rubidu, 10,5 tony baru, tony strontu i ok. 0,5 tony miedzi. Wdychanie tych zanieczyszczeń osłabia układ oddechowy, nasila objawy astmy i alergii oraz wpływa na różne inne funkcje organizmu. Szkodliwe substancje emitowane przez fajerwerki dostają się też do wody i gleby, w wyniku czego przenikają do układów pokarmowych. Osobna kwestia, najczęściej i – nomen omen – najgłośniej podnoszona dotychczas to wpływ hałasu fajerwerków na zdrowie i życie zwierząt. Ptaki padające na serce, rozbijające się o fasady budynków podczas ucieczki w popłochu przed wystrzałami, spanikowane psy i koty, dzikie zwierzęta porzucające swoje siedliska w strachu przed wybuchami – to dobrze znane i udokumentowane rezultaty bezdusznej zabawy.

Luka prawna: Samorządy bez realnych narzędzi

Według RPO obecny stan prawny jest niejasny i niewystarczający. Choć policja może teoretycznie karać za zakłócanie spokoju, w praktyce – szczególnie w noc sylwestrową – interwencje są rzadkością. Sytuację komplikuje brak jednolitych przepisów dla samorządów. Rzecznik Praw Obywatelskich zauważa, że całkowity zakaz używania fajerwerków byłby nadmiernym ograniczeniem wolności i praw jednostek. Powinno się jednak rozważyć wyposażenie organów jednostek samorządu terytorialnego w niebudzącą wątpliwości kompetencję do zakazywania lub ograniczania prawa do używania fajerwerków na określonym obszarze. Kompetencja taka jest wprawdzie obecnie wywodzona przez niektóre gminy z art. 40 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym, jednak bywa to kwestionowane przez organy nadzoru oraz sądy. W efekcie w części gmin są ograniczenia korzystania z fajerwerków – niekwestionowane przez właściwe organy – natomiast w innych gminach nie jest to w ogóle uregulowane, co nierzadko pozostaje w związku ze stwierdzeniem nieważności uchwał dotyczących fajerwerków. Na ten problem władze Krakowa bezskutecznie zwracały uwagę Prezesowi Rady Ministrów, MSWiA oraz Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jak wygląda w praktyce kolizja pomiędzy gminnymi zakazami a rzeczywistością można zaobserwować też na przykład w Zakopanem, gdzie zakaz na papierze jest (aczkolwiek sformułowany jest tak, że bardzo łatwo go ominąć), a na ulicach w okresie sylwestrowo-noworocznym odbywa się wybuchowa imprezownia.

Nadzieja w nowych przepisach?

W piśmie adresowanym do Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował o podjęcie działań legislacyjnych w celu ograniczenia negatywnych skutków używania fajerwerków. Jednym z proponowanych przez RPO rozwiązań mogła by być rządowa inicjatywa ustawodawcza, zmierzająca do przyznania gminom jednoznacznej i niebudzącej wątpliwości kompetencji do podejmowania uchwał wprowadzających zakazy lub ograniczenia korzystania z fajerwerków na określonych obszarach.

Innym rozwiązaniem może okazać się także projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt. Zakłada on nadanie radom gmin ustawowego prawa do wprowadzania ograniczeń w używaniu fajerwerków w celu ochrony zwierząt przed stresem i cierpieniem. Powyższe rozwiązania uwzględniają bezpieczeństwo ludzi, zwierząt i ochronę środowiska.

Dopóki prawo nie zostanie doprecyzowane, incydenty takie jak blokowanie dróg ekspresowych (np. trasy S7) w celu odpalania petard czy używanie pirotechniki w parkach narodowych, będą nadal wystawiać na próbę sprawność państwowego systemu bezpieczeństwa, a także obciążać kieszenie podatników: gaszenie pożarów mienia wywołanych fajerwerkami czy leczenie osób poszkodowanych w wyniku ich używania nie odbywa się przecież za darmo.

Walczysz z hałasem?

Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *