Bezpłatne wsparcie informacyjne, edukacyjne oraz doradcze świadczone telefonicznie i drogą e-mailową to najnowsza propozycja naszej redakcji dla osób, które potrzebują pomocy w walce z hałasem.
Hałas to nie tylko dyskomfort, ale dla wielu osób źródło poważnych problemów zdrowotnych i prawnych, z którymi mierzą się w osamotnieniu. Misją portalu edukacyjnego corazglosniej.pl jest wyrównywanie szans w starciu z uciążliwymi dźwiękami. Stworzyliśmy więc infolinię, aby zapewnić bezpłatne wsparcie informacyjne, edukacyjne oraz doradcze dla wszystkich osób poszkodowanych przez hałas.
Powstanie infolinii było możliwe wyłącznie dzięki wsparciu udzielonemu naszej organizacji przez Fundację im. Stefana Batorego. Dzięki otrzymanym funduszom realne stało się opłacenie stanowiska pracownika infolinii w wymiarze ½ etatu do końca 2026 roku oraz sfinansowanie systemu teleinformatycznego, na którym będzie pracował. Jako pierwszy obejmie je dr Grzegorz Bogusz, lekarz medycyny, ponieważ bardzo wielu z Państwa zwracało nam dotychczas uwagę na trudności w znalezieniu takiego specjalisty, który mógłby doradzić w jaki sposób monitorować i dokumentować straty na zdrowiu ponoszone przez hałas, jakie badania wykonać aby ten związek potwierdzić i co zrobić aby zmniejszać szkodliwy wpływ tego czynnika na zdrowie w sytuacjach, gdy oddziaływanie jest trwałe i nie ma możliwości uwolnienia się od niego.
Nie znaczy to jednak, że mogą Państwo kontaktować się z nami tylko w kontekście problemów zdrowotnych. Dr Bogusz przeszedł odpowiednie przeszkolenie aby móc pomagać Państwu również w innych kwestiach związanych z hałasem, a w razie wątpliwości będzie konsultował zgłaszane przypadki również z prawnikami i akustykami, aby udzielić Państwu jak najbardziej trafnych wskazówek.
W wyznaczone dni tygodnia (poniedziałek, środa, piątek) można będzie skontaktować się z infolinią telefonicznie. Rozmowa nie wiąże się z żadnymi opłatami ponad standardowe naliczane przez tego operatora, z którego usług Państwo korzystają. Godziny funkcjonowania infolinii podane są na jej stronie głównej www.corazglosniej.pl/infolinia
Godziny te będą się zmieniać, ponieważ chcemy je dostosowywać do potrzeb różnych osób. Wiemy, że część z Państwa woli kontaktować się późnym wieczorem lub w weekendy, a inni chcą porozmawiać w standardowe dni robocze. Postaramy się więc, aby dyżury wypadały tak, aby każdy mógł znaleźć odpowiedni moment na kontakt, jeśli go potrzebuje.
Przez cały tydzień można wysyłać do nas maile na adres: infolinia@corazglosniej.pl albo przez formularz kontaktowy dostępny na podstronie infolinii.
W przypadku pomyślnego pozyskania kolejnych funduszy z innych dotacji lub darowizn od naszych Czytelników planujemy w przyszłości sfinansowanie dyżurów również innych specjalistów jak prawnicy czy akustycy. Wszelkie informacje i komunikaty na ten temat będziemy umieszczać na stronie www.corazglosniej.pl/infolinia
Czy zdołamy odpowiedzieć każdemu z Państwa? Nie będziemy fantazjować i obiecywać nierealnego: to się okaże. Jak dotychczas zdarzały się takie dni, kiedy otrzymywaliśmy do redakcji po kilkadziesiąt zapytań i próśb o pomoc w rozwiązywaniu problemów z hałasem. Na tyle, na ile mogliśmy, odpowiadaliśmy Państwu poświęcając na to nasz prywatny czas w ramach wolontariatu. Pracownik zatrudniony do kontaktu na infolinii w wymiarze pół etatu to krok do przodu – zwiększy się wymiar czasowy poświęcony tylko na wsparcie osób poszkodowanych hałasem, ale naszym zdaniem to dopiero kropla w morzu potrzeb. Niektóre pytania są proste i jesteśmy w stanie szybko odesłać Państwa do artykułu omawiającego dany problem czy od razu wskazać przepis lub procedurę adekwatną do jego rozwiązania. Jednak są też takie sprawy, które wymagają wielu godzin analizy, żeby w ogóle ustalić od czego zacząć. Dlatego teraz, na samym początku nie jesteśmy w stanie nawet próbować odgadnąć jak to się dalej potoczy. Trzymajcie za nas kciuki, postaramy się zrobić dla Państwa najwięcej, jak tylko się da!
Projekt finansowany przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.
Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.
Walczysz z hałasem?
Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl



Trudno o ciszę upominać się w kraju, którego w większości mieszkańcy nie są jej zwolennikiem, lecz na odwrót, oraz gdzie służby państwowe są bardzo pobłażliwe dla sprawców wykroczenia, uważając iż hałasowanie (złośliwe czy z głupoty) to niska społecznie szkodliwość czynu i za pobudzenie w nocy pół bloku „karzą” pouczeniem.
To prawda. Ludzi w Polsce wzajemnie się nie szanują, liczy się tu i teraz i „moje”.
Nie rozumieją pojęcia empatii, dbania o wspólną przestrzeń i możliwości sprawiania problemu innym.
U nas jest „Antidotum Airshow Leszno”, częściowo odwołano z powodu pogody, ale gdy latają to huk jest taki, że wszystko w domu chodzi. Dlaczego tego typu pokazy organizowane są nad miastami? Czy władze miast nie rozumieją, że nie każdy w mieście chce niszczyć zdrowie hałasem? Nie dość mamy tu już z samolotem do skoków spadochronowych, który krąży? Ten samolot lata całe dnie, nie wyłączają go tylko zabiera następnych i tak w kółko. Można oszaleć z tym, a jeszcze ten airshow. Dzwonienie na policję w niczym nie pomaga, lotnisko jest złośliwe, czym więcej protestujemy tym oni więcej hałasują. Nie wiem już co robić. W Poznaniu jest jeszcze gorzej, władze miasta nie dbają o hałas, mają to gdzieś.
Dziękuję Panu Doktorowi z infolinii za zrozumienie, jakiego nie dostaliśmy od 15 lat w żadnej instytucji państowej kpiących w żywe oczy z ofiar hałasu. Nie ma dla nas żadnej przyszłości i życia, nikt i nic nas nie pomoże. Ministwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma nas za zbrodniarzy niszczących polskiego rolnika, a my chcemy tylko ratunku ponieważ nasze życie w smrodzie i hałasie jest skończone, dla naszych dzieci nie ma przyszłości. Nikt nie zrozumie co to jest dziecko budzone każdego dnia swojego dzieciństwa od dnia urodzenia o czwartej nad ranem hałasem gigantycznego przemysłu rolnego rozbudowanego pośród domów zwyklych ludzi. Nikt nie zrozumie cierpienia dzieci i nas dorosłych nad nami nie mając żadnej litości, nie mogących nigdy mieć odpoczynku we własnych domach, nie mogących normalnie zdobyć wykształcenia, chodzić normalnie do pracy, utrzymać zdrowia. Nasze domy są bezwartościowe, spławione w hałasie i smrodzie ferm, odrażającym i obrzydliwym. Nikogo nie obchodzi nas rząd Polski traktujący nas jak przedmioty ani to, że mieliśmy te domy od ojców i matek zanim ten czy tamten wydoił gigantyczne dotacje UE na rozwój biznesu. Rolnikom są dopłaty i rekompensaty na miliony złotych, a nam na których cierpieniu to jest zbudowane nie chcą nawet dać dofinansowania na wymianę okien i drzwi, żeby hałas tak nie szedł.
Jestem wdzięczny za możliwość rozmowy w godzinach wieczornych. Widać, że pracują tu ludzie rozumiejący o co chodzi w udręce jaką jest hałas nie dający zasnąć. Pisma będą wysłane według wskazówek, dziękuję.
Też chciałbym porozmawiać, potrzebuję z kimś porozmawiać. Mam kub w piwnicy. Tak dudni czuję, że nie dam rady. Proszę co mogę zrobić?
Super! Trzymam kciuki! Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc.
W przychodni nie traktują poważnie problemu hałasu. Powiedziałam lekarzowi bezpośrednio o hałasach, jakie zmuszona jestem znosić każdego dnia z powodu zachowywania się sąsiadów i stanie nerwowym w jaki mnie to wpędza, jednak nawet nie zyskałam słowa komentarza do tematu z jego strony, a wyłącznie uśmiechnął się pod nosem, dodając ogólnikowo, że w „moim wieku nie powinnam mieć oczekiwań”, co łatwo jest mu powiedzieć jako komuś około trzydziestki do mnie, która mam 51 lat i mogłabym być jego matką. Kontakt z lekarzem poprzez infolinię jest bardzo cenny, nie zastąpi jednak możliwości uzyskania skierowania na badania (to nie zarzut, stwierdzam realia! Oczywiście rozumiem, że nie można dostać skierowania przez telefon bez osobistego stawiennictwa w gabinecie), a w Polsce jest systemowa zapaść służby zdrowia, wprowadzająca niepokój na samą myśl o szukaniu pomocy tam, nie mówiąc o zwyczajnym ludzkim wsparciu, którego tam nie ma i nigdy nie było.