Zielona, stawiająca na ekologię gmina nie zgadza się na arbitralne i jednostronne decyzje o przyszłości mieszkańców bez uwzględniania ich głosu. Z tego powodu burmistrz Miasta i Gminy Skawina, Norbert Rzepisko, zachęca do udziału w proteście przeciwko proponowanemu przebiegowi S7, który zniszczyłby na zawsze zdrowe warunki do życia.
Skawina walczyła już ze smogiem, była jedną z pierwszych gmin, które na poważnie potraktowały problem zanieczyszczenia powietrza. Na jej terenie wciąż znajdują się zaciszne, spokojne miejsca sprzyjające regeneracji i służące zdrowiu. Burmistrz Norbert Rzepisko chce by tak zostało. W swoich medialnych wypowiedziach wyraźnie podkreśla wagę utrzymania zdrowego środowiska do życia, jako wartości nadrzędnej, w czym sposób jego myślenia jest całkowicie zbieżny z tym jak myśli się o zrównoważonym rozwoju w krajach takich jak Szwajcaria, Austria czy kraje skandynawskie.
Z wszystkich tych powodów oficjalnie reprezentując stanowisko gminy ogłosił protest przeciwko proponowanemu przebiegowi S7 przez tereny Gminy Skawina, który naruszyłby między innymi znakomite warunki środowiskowe na terenie szpitala dziecięcego w Radziszowie. Nasza redakcja pisała o tym już wcześniej TUTAJ. Natomiast obecnie nadchodzi kolejna odsłona protestu: w środę, 17 czerwca, mieszkańcy gminy Skawina zgromadzą się w godzinach 11:00-14:00 przy przejściu dla pieszych na ul. Skotnickiej, na granicy Skawiny i Krakowa aby manifestować przeciwko planom GDDKiA, które postrzegają jako arbitralne i jednostronne. Nie zgadzają się by o przyszłości mieszkańców, ich zdrowiu i mieniu decydowano bez ich udziału.
-Gmina Skawina potrzebuje skutecznych rozwiązań komunikacyjnych, a nie trasy, która przerzuca problemy z jednego miejsca w drugie. Dla nas kluczowe jest włączenie do autostrady A4 oraz rozbudowa już istniejącej obwodnicy. To są kierunki, o których chcemy rozmawiać i w sprawie których prowadzone są już działania – podkreśla burmistrz Miasta i Gminy Skawina, Norbert Rzepisko.
Organizatorzy protestu chcą przypomnieć, że decyzje dotyczące tak dużych inwestycji powinny być podejmowane w dialogu z mieszkańcami, a nie jak teraz – wykluczając ich. To spotkało już wiele społeczności w różnych częściach kraju. W Małopolsce między innymi na Podhalu, gdzie od dwóch lat trwa protest, w którym mieszkańcy Nowego Targu i trzech wsi nie mogą doprosić się nawet ekranów akustycznych, chociaż zmuszono ich do życia w całodobowym hałasie. Mieszkańcy Skawiny nie chcą skończyć w ten sam sposób, dlatego podkreślają, że potrzebują rozwiązań odpowiadających na rzeczywiste potrzeby komunikacyjne gminy, nie są przeciwni drogom, ale nie zgadzają się na obarczanie ich konsekwencjami projektów, których całe koszty społeczne poniosą.
Może zainteresować Cię również:
Walczysz z hałasem?
Poznaj innych, którzy też walczą: halaswpolsce.pl

